Ekstremalne wyprawy dla zegarków, które biorą w nich udział, czasem są efektownym tłem marketingowym, ale często także są czymś więcej. To przede wszystkim okazja do sprawdzenia przez producenta, czy deklarowana odporność rzeczywiście ma znaczenie wtedy, gdy warunki przestają być przyjazne. Właśnie w takim środowisku znalazł się BALL Engineer Hydrocarbon EOD, który towarzyszył Charlesowi Werbowi podczas The Outer Edge Polar Challenge na islandzkim lodowcu Vatnajökull. Napędzany wiatrem, zasilany
To, że nasz polski rynek staje się bardzo atrakcyjny dla producentów zegarków, to po prostu fakt. Ten fakt potwierdzają oczywiście coraz szerzej dostępne, różne modele wielu producentów. Nowości, które trafiają do nas równie szybko, jak w innych krajach. Potwierdzają to także dane dotyczące zegarkowego rynku, które prezentujemy w artykułach na ten temat. I potwierdzają to same zegarki, które są - nazwijmy to w skrócie - polskimi edycjami, czyli mają jakieś akcenty i cechy, które powodują, iż głó
Ekstremalne wyprawy dla zegarków, które biorą w nich udział, czasem są efektownym tłem marketingowym, ale często także są czymś więcej. To przede wszystkim okazja do sprawdzenia przez producenta, czy deklarowana odporność rzeczywiście ma znaczenie wtedy, gdy warunki przestają być przyjazne. Właśnie w takim środowisku znalazł się BALL Engineer Hydrocarbon EOD, który towarzyszył Charlesowi Werbowi podczas The Outer Edge Polar Challenge na islandzkim lodowcu Vatnajökull. Napędzany wiatrem, zasilany
W zegarmistrzostwie rzadko kiedy liczy się ilość, użytkownicy i użytkowniczki szukają jakości i unikalnego designu, a pasjonaci poszukują zegarmistrzowskich komplikacji i rzemiosła, które broni się samo. Czasem jednak warto spojrzeć na branżę przez pryzmat liczb, bo te potrafią opowiedzieć fascynującą historię o globalnych ambicjach, zmianach kulturowych i technologicznych rewolucjach. Gdy niedawno na łamach naszego portalu opisywaliśmy model Omega Seamaster Diver 300M Chronograph 007 First Ligh
Kontakt z tytanową kopertą zegarka wiąże się dla mnie zawsze z ciekawymi doznaniami, ponieważ gdy po raz pierwszy bierze się do ręki zegarek wykonany z tytanu, pierwsze wrażenie nie wiąże się z podziwianiem tarczy czy analizą proporcji. Wiąże się z konsternacją. Umysł przyzwyczajony do ciężaru zegarków wykonanych ze stali szlachetnej podpowiada, że spoglądasz na pustą stalową ramkę albo misternie wycięty szablon z metalu. Tymczasem w dłoni spoczywa w pełni funkcjonalny, kompletny zegarek mechani
REKLAMA
TYMCZASEM NA INSTAGRAMIE
W celu poprawienia jakości usług korzystamy z plików cookies. Pozostanie na stronie oznacza, iż wyrażasz zgodę na to, że pliki cookies będą przechowywane w Twoim urządzeniu.
AkceptujęWięcej informacji